niedziela, 26 stycznia 2014

#Wyznania wkurwionego Chanyeola (part 2?)

Kiedy wychodzę już czysty i pachnący z łazienki, mam wrażenie, jakbym spędził w niej całą wieczność. Albo moi współlokatorzy naprawdę potrzebowali zaledwie godziny, żeby się powymieniać partnerami. Błagam, niech to nie będzie żadna seksualna gra, bo wtedy jeden nie ma pary, a ja muszę uważać z podnoszeniem mydła we wspólnym prysznicu... Idąc korytarzem próbuję się zorientować w nowej sytuacji. Luhan porzucił Sehuna na rzecz Xiumina i uroczo-wiewiórczo-sarniego miziania się na dywanie. Naprawdę, kiedyś dostanę przez nich cukrzycy. Sehun szybko znalazł pocieszenie w Jonginie, który chyba miał dość ciągłego narzekania Kyungsoo. Nasz niziutki, wielkooki przyjaciel potrafi mieć humory jak kobieta w ciąży, a Jongin tego nie rozumie, bo jest mentalnie na poziomie pięciolatka. W tym aspekcie pasuje do Sehuna. Właśnie odkrywają, co każdy ma w spodniach. Zaczynam się zastanawiać, gdzie w takim razie jest Kyungsoo. Odpowiedź przychodzi szybciej, niż sądziłem, i chyba będę miał traumę do końca życia. Otóż nasze maleństwo jest oporządzane przez wielkiego jak brzoza Krisa z wielkim jak brzoza... Ekhm. Mój Boże. Nie wiedziałem, że Yifan hyung jest pedofilem. Będę się musiał do tego związku długo przyzwyczajać... Pokój Tao jest zamknięty, nigdzie nie widzę Suho. Zaraz przypominają mi się słowa EXOmamy, że chciałby się nauczyć sztuk walki. Och, Tao z pewnością nauczy cię swoim kijem pożytecznych rzeczy. Słyszę, że dobrze wam idzie. W końcu Suho zawsze był ponętnym, to jest, pojętnym uczniem. W moim pokoju wita mnie głośne ciamkanie Baekhyuna i Chena, którzy postanowili urządzić sobie festiwal wydzielin.
- Chłopaki... Czemu na moim łóżku... - mamroczę z miną cierpiętnika. Po kilku powtórzeniach wreszcie odklejają się od siebie i wychodzą, zapewniając mnie, że to przecież nic takiego. Nie, oczywiście. Uwielbiam lepkość waszej śliny na mojej poduszce. Czasem mam ochotę nauczyć Baekhyuna całować, bo kiedy to robi, przypomina takiego buldoga, któremu ślina cieknie z pyska. Muszę zjeść śniadanie. Smacznego...
Gdy w spokoju jem muesli, przeprowadzam małą kalkulację i stwierdzam, że teraz muszę uważać na Laya. Chociaż, z jedenastu złego, nawet się cieszę, że to na niego wypadło. Jako mój dobry przyjaciel, z którym często komponuję i gram na gitarze, raczej nie będzie się do mnie podwalał i w razie czego zadowoli się ręką. Mówienie o tym powinno być dla mnie krępujące, ale idzie się przyzwyczaić, kiedy masz to na porządku dziennym... O wilku mowa, właśnie wchodzi do kuchni i zastyga przed lodówką, próbując sobie przypomnieć, po co właściwie tu przyszedł. Chrząkam nieznacznie, żeby przykuć jego uwagę.
- Och... Śniadanie... Właśnie - spogląda na mnie sennym wzrokiem i zanurza głowę w czeluściach lodówki. Po minucie wyciągam go razem z czymś do jedzenia, biedaczyna zasnął z nosem w kimchi.
- Aigoo, jesteś cały brudny - biorę nawilżaną chusteczkę i ocieram mu twarz, a potem wkładam w jedną rękę łyżkę, a w drugą kubek kawy. - Postaraj się obudzić! - mówię i wracam do pokoju pakować torbę na trening. Dzisiaj będziemy ćwiczyć nowy układ, a ja nie jestem mistrzem tańca, więc wyczuwam, że będzie ciężko.
 Na naszej sali do ćwiczeń jest istna Syberia, więc musimy tańczyć w puchowych kurtkach. To już przesądzone, że spocę się jak wieprz i będę musiał skorzystać z otwartych pryszniców. Dodatkowo chyba coś mi przeskoczyło w kciuku, kiedy ćwiczyliśmy akrobacje... Gdy już zrzucam ubrania, wchodzę niepewnie do pomieszczenia, nie wiedząc, czego mam się spodziewać za obłokami pary. Na szczęście nie zrobili sobie orgii i mogę umyć się w ciszy. Próbuję otworzyć butelkę z żelem pod prysznic, ale kciuk mnie napierdala jak stąd do Demokratycznej Republiki Konga. Nagle czuję czyjąś rękę na moim... RAMIENIU, o dzięki ci, Boże.
- Chanyeol-ah? Pomóc ci z tym? - odwracam się i muszę spojrzeć w dół, żeby namierzyć oczy Kyungsoo. Przy okazji namierzam też inną część ciała, ale szybko wracam do czekoladowych paczadeł.
- Nie zaszkodziłoby... Coś sobie zrobiłem w palec - pokazałem i zrobiłem smutną minę. Ponoć wyglądam wtedy szczególnie nieatrakcyjnie, co w takich nago-prysznicowych sytuacjach działa na moją korzyść.
- Zawsze dajesz z siebie 110%, to jest godne podziwu. Ale uważaj na siebie... Naprawdę aż tak boli? - zapytał, otwierając mi butelkę. Wyglądał, jakby zastanawiał się, czy ma mi ją dać, czy może mnie wyręczyć w aplikacji żelu na całej powierzchni mojego ciała. Uprzedziłem go, zabierając, co moje.
- Jak cholera, ale jestem w stanie sam się umyć - wyjaśniłem i miałem zamiar wreszcie zacząć tę czynność, kiedy poczułem usta Kyungsoo, delikatnie obejmujące mój bolący palec. Zrobiło mi się gorąco, ale o dziwo, ból zrobił się jakby mniejszy.
- Teraz powinno być lepiej, to prawie jak gorący okład - powiedział z niewinną miną. Kiwnąłem tylko głową i szybko dokończyłem swój prysznic. Gdy nocą udaliśmy się z powrotem do dormu, zamknąłem się w pokoju na cztery spusty. Jakoś tak miałem złe przeczucia od chwili, gdy mój palec znalazł się w ustach tego wielkookiego szczeniaka. O nie, nie zrobicie ze mnie geja. Po moim trupie!

 dodatek specjalny od Czanjola
much gay
wow
much pedophile
wow
*Chanyeol le dogue* 

________________________________________________________________

Nie wiem, czy wyszło dłużej, czy krócej, w porównaniu z 1-szą częścią... Ale dzisiaj mnie tak (wreszcie!) naszło i napisałam ^^ Aż jestem z siebie dumna, że mi się udało, tak dawno nie pisałam... Omona, omona, omona ;D

~Mintaj

6 komentarzy:

  1. tak trzymaj Czajniczku, nie daj sie zgejić :D I NIE SCHYLAJ SIE POD PRYŚNICEM!!!! NIGDY!!! taka mała rada od pedonoony :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, świetne! xd

    OdpowiedzUsuń
  3. YAH SEKAI! *-* Tak cieszę się jak głupia nawet z takiego drobiazgu XD
    Yeolowi zrobiło się gorąco, huh? :D Ja coś czuję, że on za długo nie będzie się tak "wyróżniał" z grupy XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Kris i jego brzoza xd
    Biedny Czanjol...ciekawe kiedy się złamie i ulegnie jednemu z tych pięknych chłopców :D Po za tym...może nauczyć Baekhyuna się całować ~

    OdpowiedzUsuń
  5. AHAHAHAHAHAHA
    NIE
    STAPH
    PLS
    JAK SIE
    ODDYCHA
    AHAHAAHAHAHAHAHAHAAHAH
    JAKIE TEKSTY W OGÓLE
    CZEKAJ NO CHANJOL ZROBIO Z CIEBIE JESZCZE BARDZIEJ ZGEJOWACIAŁEGO GEJA NIŻ ONI SAMI XDD

    OdpowiedzUsuń
  6. hahahahahaha <3 nie no nie moge <333 boskie <333
    :D

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz. Nakarm rybki. Takie małe mintaje ^^