- Chłopaki... Czemu na moim łóżku... - mamroczę z miną cierpiętnika. Po kilku powtórzeniach wreszcie odklejają się od siebie i wychodzą, zapewniając mnie, że to przecież nic takiego. Nie, oczywiście. Uwielbiam lepkość waszej śliny na mojej poduszce. Czasem mam ochotę nauczyć Baekhyuna całować, bo kiedy to robi, przypomina takiego buldoga, któremu ślina cieknie z pyska. Muszę zjeść śniadanie. Smacznego...
Gdy w spokoju jem muesli, przeprowadzam małą kalkulację i stwierdzam, że teraz muszę uważać na Laya. Chociaż, z jedenastu złego, nawet się cieszę, że to na niego wypadło. Jako mój dobry przyjaciel, z którym często komponuję i gram na gitarze, raczej nie będzie się do mnie podwalał i w razie czego zadowoli się ręką. Mówienie o tym powinno być dla mnie krępujące, ale idzie się przyzwyczaić, kiedy masz to na porządku dziennym... O wilku mowa, właśnie wchodzi do kuchni i zastyga przed lodówką, próbując sobie przypomnieć, po co właściwie tu przyszedł. Chrząkam nieznacznie, żeby przykuć jego uwagę.
- Och... Śniadanie... Właśnie - spogląda na mnie sennym wzrokiem i zanurza głowę w czeluściach lodówki. Po minucie wyciągam go razem z czymś do jedzenia, biedaczyna zasnął z nosem w kimchi.
- Aigoo, jesteś cały brudny - biorę nawilżaną chusteczkę i ocieram mu twarz, a potem wkładam w jedną rękę łyżkę, a w drugą kubek kawy. - Postaraj się obudzić! - mówię i wracam do pokoju pakować torbę na trening. Dzisiaj będziemy ćwiczyć nowy układ, a ja nie jestem mistrzem tańca, więc wyczuwam, że będzie ciężko.
Na naszej sali do ćwiczeń jest istna Syberia, więc musimy tańczyć w puchowych kurtkach. To już przesądzone, że spocę się jak wieprz i będę musiał skorzystać z otwartych pryszniców. Dodatkowo chyba coś mi przeskoczyło w kciuku, kiedy ćwiczyliśmy akrobacje... Gdy już zrzucam ubrania, wchodzę niepewnie do pomieszczenia, nie wiedząc, czego mam się spodziewać za obłokami pary. Na szczęście nie zrobili sobie orgii i mogę umyć się w ciszy. Próbuję otworzyć butelkę z żelem pod prysznic, ale kciuk mnie napierdala jak stąd do Demokratycznej Republiki Konga. Nagle czuję czyjąś rękę na moim... RAMIENIU, o dzięki ci, Boże.
- Chanyeol-ah? Pomóc ci z tym? - odwracam się i muszę spojrzeć w dół, żeby namierzyć oczy Kyungsoo. Przy okazji namierzam też inną część ciała, ale szybko wracam do czekoladowych paczadeł.
- Nie zaszkodziłoby... Coś sobie zrobiłem w palec - pokazałem i zrobiłem smutną minę. Ponoć wyglądam wtedy szczególnie nieatrakcyjnie, co w takich nago-prysznicowych sytuacjach działa na moją korzyść.
- Zawsze dajesz z siebie 110%, to jest godne podziwu. Ale uważaj na siebie... Naprawdę aż tak boli? - zapytał, otwierając mi butelkę. Wyglądał, jakby zastanawiał się, czy ma mi ją dać, czy może mnie wyręczyć w aplikacji żelu na całej powierzchni mojego ciała. Uprzedziłem go, zabierając, co moje.
- Jak cholera, ale jestem w stanie sam się umyć - wyjaśniłem i miałem zamiar wreszcie zacząć tę czynność, kiedy poczułem usta Kyungsoo, delikatnie obejmujące mój bolący palec. Zrobiło mi się gorąco, ale o dziwo, ból zrobił się jakby mniejszy.
- Teraz powinno być lepiej, to prawie jak gorący okład - powiedział z niewinną miną. Kiwnąłem tylko głową i szybko dokończyłem swój prysznic. Gdy nocą udaliśmy się z powrotem do dormu, zamknąłem się w pokoju na cztery spusty. Jakoś tak miałem złe przeczucia od chwili, gdy mój palec znalazł się w ustach tego wielkookiego szczeniaka. O nie, nie zrobicie ze mnie geja. Po moim trupie!
dodatek specjalny od Czanjola
much gay
wow
much pedophile
wow
*Chanyeol le dogue*
________________________________________________________________
Nie wiem, czy wyszło dłużej, czy krócej, w porównaniu z 1-szą częścią... Ale dzisiaj mnie tak (wreszcie!) naszło i napisałam ^^ Aż jestem z siebie dumna, że mi się udało, tak dawno nie pisałam... Omona, omona, omona ;D
~Mintaj
.png)
tak trzymaj Czajniczku, nie daj sie zgejić :D I NIE SCHYLAJ SIE POD PRYŚNICEM!!!! NIGDY!!! taka mała rada od pedonoony :D
OdpowiedzUsuńHaha, świetne! xd
OdpowiedzUsuńYAH SEKAI! *-* Tak cieszę się jak głupia nawet z takiego drobiazgu XD
OdpowiedzUsuńYeolowi zrobiło się gorąco, huh? :D Ja coś czuję, że on za długo nie będzie się tak "wyróżniał" z grupy XD
Kris i jego brzoza xd
OdpowiedzUsuńBiedny Czanjol...ciekawe kiedy się złamie i ulegnie jednemu z tych pięknych chłopców :D Po za tym...może nauczyć Baekhyuna się całować ~
AHAHAHAHAHAHA
OdpowiedzUsuńNIE
STAPH
PLS
JAK SIE
ODDYCHA
AHAHAAHAHAHAHAHAHAAHAH
JAKIE TEKSTY W OGÓLE
CZEKAJ NO CHANJOL ZROBIO Z CIEBIE JESZCZE BARDZIEJ ZGEJOWACIAŁEGO GEJA NIŻ ONI SAMI XDD
hahahahahaha <3 nie no nie moge <333 boskie <333
OdpowiedzUsuń:D