czwartek, 30 czerwca 2016

HanJoo oneshot

Napisany z okazji urodzin koleżanki~ Obie uwielbiamy motyw aniołów w odniesieniu do tego pairingu :3


Oneshot
Hansol & Bjoo (ToppDogg)
AU
Lekki angst. Wyciskacz wzruszonych łez.

Może byś mi nie uwierzył, ale dokładnie pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Miałem wtedy pięć albo sześć lat, to dość nietypowe, że zostało mi w głowie wspomnienie z tak wczesnego okresu, prawda? Siedziałem na chodniku i płakałem, bo przewróciłem się, rozbijając sobie boleśnie kolano. Pierwszy raz w życiu zobaczyłem widok krwi z tak bliska, musiałem być przerażony. Zjawiłeś się znikąd, pomogłeś mi wstać, przytuliłeś i pogłaskałeś po głowie. Ból minął, a po chwili przybiegła do mnie mama i zabrała do domu żeby opatrzyć ranę. Nie wiem, kiedy i gdzie odszedłeś, ale zniknąłeś niczym bajka mydlana gdy tylko usłyszałem z oddali jej głos i odwróciłem głowę. Jako dziecko nie mogłem tego zrozumieć. Pojawiałeś się potem wiele razy, ilekroć coś mi groziło lub byłem bardzo nieszczęśliwy. Wiem, że przeganiałeś moje koszmary i czuwałeś razem ze mną przy łóżku mojego braciszka, kiedy zachorował. Nigdy nie mogłem zapamiętać twojej twarzy, jakbyś za każdym razem wymazywał mi ją z pamięci. Zapominałem o tobie, chociaż ty nie zapominałeś o mnie, zawsze będąc gdzieś w pobliżu. Pewnego dnia, gdy byłem już starszy, zdałem sobie sprawę, że mam anioła stróża. Nigdy nie wierzyłem w anioły i inne czary, ale ty byłeś prawdziwy. Od tamtej pory zacząłeś pojawiać się rzadziej, albo to może ja nie potrzebowałem już twojej pomocy. Byłem zaradny i ostrożniejszy, nauczony na błędach z dzieciństwa... Ale coś nie dawało mi spokoju. Chciałem wiedzieć, kim jesteś i jak wyglądasz. Chciałem upewnić się, że moje wspomnienia związane z tobą nie były tylko wytworem wyobraźni. Zacząłem celowo narażać się na niebezpieczeństwo, żebyś przybył mi na ratunek. Musiałem cię jakoś sprowokować, żebyś mógł się pojawić. Za każdym razem zatrzymywałem cię i przypatrywałem intensywnie twojej twarzy. Pewnego dnia omal nie wpadłem pod samochód, wracając z osiemnastych urodzin kolegi. Złapałeś mnie za rękę i pociągnąłeś do siebie na sekundy przed tragedią. Padał deszcz, ale w tym momencie czas chyba się zatrzymał. Patrzyłem na ciebie, a w środku czułem ulgę. Nadal mnie obserwowałeś, prawda? Wtedy pierwszy raz usłyszałem twój głos. "Jak możesz nadal mnie widzieć?" Spytałeś, a ja nie potrafiłem i nadal nie potrafię ci tego wyjaśnić. Następnego dnia znów nie mogłem odtworzyć twojej twarzy w pamięci. Zacząłem dosłownie przeszukiwać swoje wspomnienia, zapamiętywałem sny w których byłeś bohaterem, walczyłem z pustką ogarniającą mój umysł po każdym naszym spotkaniu. W dniu moich dwudziestych urodzin wiedziałem, że już więcej cię nie zobaczę. Byłem dorosły, a dorośli ludzie nie mają swoich aniołów stróży, prawda? W moim pokoju było mnóstwo bardziej lub mniej dokładnych rysunków... Twoich portretów. Nie mogłem i nie chciałem o tobie zapomnieć, chociaż takie zasady musiały panować w twoim świecie. Coś we mnie przeciwstawiało się temu. Stopniowo twój wizerunek w moich wspomnieniach stawał się wyraźniejszy. Byłem pewien, że dzięki temu kiedyś cię znajdę...
Rok później wracałem z uczelni do domu, świeciło słońce i było przyjemnie ciepło. Na podwórku niepodal mojego mieszkania biegały dzieci sąsiadów. Gdy otwierałem drzwi, usłyszałem za sobą płacz. Jeden z chłopców przewrócił się i rozbił sobie kolano. Instynktownie podszedłem do niego, by go pocieszyć i ewentualnie udzielić pomocy. Klękając przy nim, rozejrzałem się w poszukiwaniu jego mamy. Wtedy... wtedy cię zobaczyłem. Stałeś tuż przy nas, znowu pojawiłeś się znikąd. Podniosłem na ciebie wzrok i spojrzałem ci prosto w oczy, byłeś zaskoczony. Uśmiechnąłem się do ciebie, a ty po chwili odwzajemniłeś, zagryzając wargę na widok moich łez, jakie zaczęły niekontrolowanie spływać po moich policzkach ze wzruszenia. "Dlaczego pan płacze, Hansol-ssi?" Zapytał chłopiec, przenosząc uwagę ze swojego kolana na mnie. Pokręciłem głową. "Płaczę żebyś nie płakał sam, aniołku" Odparłem, znów zerkając na ciebie. Chciałem, żebyś wiedział, że znam twoją prawdziwą tożsamość. Pierwszy raz nie zniknąłeś od razu, ty także za mną tęskniłeś, mam rację? Gdy pomogłem chłopcu, zebrałem się do domu. Czułem, że idziesz za mną po schodach, wchodzisz do mieszkania. Nie miałem odwagi się obrócić, bałem się że wtedy znikniesz już na zawsze. Prawdę mówiąc, wcale cię nie rozpoznałem po wyglądzie... Udało ci się wymazać moje pieczołowicie zbierane wspomnienia. Zapomniałeś jednak o jednym szczególnym miejscu, gdzie postanowiłem cię schować. To nie oczy, a moje serce cię poznało. Myślę, że w pewien sposób jestem w tobie zakochany, a tego nic mi nie odbierze. Podszedłeś do mnie i złapałeś za rękę, obracając przodem do siebie. Pomyślałem, że jesteś piękny i wyglądasz jak człowiek, nie jak anioł. Musiałeś to usłyszeć, bo uśmiechnąłeś się speszony, o ile to właściwe określenie. Wahałeś się, więc zrobiłem to pierwszy. Przytuliłem cię mocno, z uczuciem, jak dawno nie widzianego przyjaciela. "Hansol..." Powiedziałeś, a mnie znów zebrało się na płacz. Moje imię brzmiało w twoich ustach tak miękko. "Ile jesteś w stanie... Na mnie poczekać?" Wsunąłeś dłoń w moje włosy, choć wiedziałem, że nie wolno ci było tego robić. "Całą wieczność" Odpowiedziałem bez zastanowienia. Obudziłem się w swoim łóżku, nie wiedząc jak się tam znalazłem.

29 czerwca 2016
"Przepraszam, że jednak przeprowadzam te ostatnie zajęcia, chciałem jednak coś wam ogłosić przed wakacjami. Od października dołączy do nas nowy student z wymiany, mam nadzieję, że któryś z was pomoże mu zebrać odpowiednie materiały na moje ćwiczenia... Proszę, wejdź" Mój profesor skinął głową na osobę stojącą w drzwiach. Chłopak wszedł, ukłonił się i przywitał. Przełknąłem ślinę, początkowo unikając kontaktu wzrokowego. "Możesz usiąść obok mnie, pomogę ci z czymkolwiek zechcesz" Oznajmiłem, szperając w moim plecaku.

"Jestem... Jestem Kim Byungjoo" Usłyszałem nad uchem mamrotanie. Dopiero wtedy podniosłem się i spojrzałem ci w oczy, siedziałeś na krześle obok. Uśmiechnąłem się, obejmując wzrokiem wszystkie szczegóły twojej pięknej, ludzkiej twarzy.
"Wiem"

piątek, 24 czerwca 2016

MONSTA X i BTS jako... ciasta?

(gdy jesteś okropnym trashem i rozpraszasz się w trakcie nauki, a twoje myśli kierują się na bardzo dziwne tory xd)



BTS jako ciasta (z wyjątkami)
Jimin - Chałka
Suga - Lekkie z bezą
Vhope - Marchewkowo-orzechowy piernik
Jungkook - Choco Chip Cookie
Jin - Princessa
Rap Monster - To Taka Pyza Z Mięsem

Monsta X jako ciasta:
Minhyuk - lekki, puszysty sernik na kruchym, maślano-cytrynowym spodzie z cieniutką warstwą lukru na górze. Michaś to taki szipny sernik, słodki, orzeźwiający, pycha!
Jooheon - ciasto drożdżowe z rabarbarem i kruszonką. Gabryś byłby drożdżówką, bo jest taki puciaty i przepyszny, ale z nutką kwaskowatego rozpierdolu. Rabarbaru, to znaczy.
Kihyun - szarlotka. Kiedy patrzysz na niego, myślisz o rodzinnym domu i byciu przykładną żoną i matką, a co jest bardziej maminego od szarlotki?
Hyungwon - brownie. Nie powinnaś jeść tego brownie, zobacz ile w nim kalorii, jeszcze te kawałki czekolady, zapieczone na chrupiąco z wierzchu i miękkie, wręcz soczyste w środku, po prostu rozpływa się w ustach, ach, i ten obezwładniający smak czekoladynflwhflshdlsdhslhdkskskdos *i tak się nie oprzesz*
Shownu - makowiec. Konkretnie taka strucla z makiem, mega tradycyjnie na wiele rodzinnych okazji, ten chłopak jest przecież kwintesencją swojskości! Papa Christmas, nie wyobrażasz sobie bez niego żadnych świąt.
Wonho - szarpaniec z wiśniami lub porzeczką, bo jest zajebisty i ma wszystko, wpierdoliłabyś całą blachę na raz. Ma słodkie, lekko kruche ciasto, warstwę kwaskowatych owoców, ubitą pianę z białek, bezę i kruszonkę na wierzchu. To ciasto to wyrzuty sumienia i słodka rozpusta.
I.M - babka wielkanocna. Prawdopodobnie spróbujesz raz na rok, ale zasłodzi cię niesamowicie i zaskoczy ukrytymi gdzieś w środku bakaliami i kandyzowanymi owocami. Jeśli będzie miał na to ochotę, da się nawet polać lukrem albo inną polewą i przyozdobić. Nie zdziw się tylko, jak stanie się przez to niejadalny.


Zgadzacie się? :D
~Mintaj

smut scenario #1 (Wonho, MONSTA X)

W oryginale pisane po angielsku (tak też mi się bardziej podoba), ale dorzucam polskie tłumaczenie. Za jakiekolwiek błędy przepraszam, na pewno nie przeszkodzą w czytaniu. Coś, co napisałam w wolnej chwili, inspirując się tym zdjęciem:




You went all in for him, moving your hips passionately, rocking and jumping frantically with a fast but steady pace, pushing him to the edge. He used to tease you about the sight of you riding him but now he's all whiny, moaning and almost screaming your name with pure bliss. You were giving him so much pleasure and he was feeling so damn hot with a bathrobe still on... He didn't want you to stop. Now it was your turn to be a fucking tease, right?
- Oppa, louder... Ah! Be louder! - You commanded. He obeyed, of course. You'd never thought that you would get him so needy. He was much more hotter when he was begging you for more, writhing and bending uder you.
- Plea... Please... Babe, go faster! - he screamed, tugging the pillow at the sides of his head. Of course you told him not to touch you until you let him. Soon he came inside of you, you felt it because he was getting weaker and that loud moan sounded emphatically. You let him get over his high but didn't stop, riding him until you hit your orgasm. You've had sex many, many times but this was the first when you got him so tired, completely worn out and exhausted. You practically slid down from your boyfriend and let yourself lay on your side, still close to Wonho, with a leg numbly resting on his thigh and a hand on his chest. His body was heated and sweaty but you didn't care, he still smelled like the shower that he'd taken before your play~ He was panting and you felt his heartbeat (more like heartdubstep). The bathrobe was still covering Wonho's muscular arms but you both got it messed up ;) At first he was just looking at the ceiling with wide-opened eyes and parted lips, but after a while he managed to give you a kiiiind of shy look~ followed by his gorgeous smile. He kissed your temple lightly and sighed, thinking about how you're so freaking perfect and beautiful. You just watched him as he reached for the box of tissues and swiftly cleaned himself up, wrapping used condom in a rich amount of paper and tossing it to the bin at the other side of the room. You somehow found it funny when his face made that oh-so-relieved look because he didn't miss the throw. Seemed like he really didn't want to get up so fast...
- Oppa.
- Mmm? - he smiled, still in his own dreamland about what happened~
- Now you will stop with the teasing, right?
- Babe - Wonho laughed softly, moving up so he could look at you directly.
- Now that I've seen you going on me like this... You'll probably hate me for the teasing I'm going to pull just to have you riding me again.

-POLSKI-

Poszłaś na całość, namiętnie poruszając i kołysząc biodrami, skacząc na nim dziko i szybko, lecz w równym tempie, doprowadzając go do skraju wytrzymałości. Jeszcze nie tak dawno temu droczył się z tobą, mówiąc o tym jak wyobrażałby sobie ciebie ujeżdżającą jego, teraz natomiast wzdychał, jęczał i niemal wykrzykiwał twoje imię z czystej rozkoszy. Dawałaś mu w tej chwili tak wiele przyjemności, w dodatku było mu cholernie gorąco w tym szlafroku, który nadal miał na sobie... Oczywiście, nie chciał żebyś przestawała. Wreszcie to ty mogłaś się z nim podroczyć, prawda?
- Oppa, głośniej... Ah! Bądź głośniejszy! - rozkazałaś, a on, naturalnie, spełnił twoje żądanie. Nigdy byś nie pomyślała, że zobaczysz go tak niezaspokojonego, i to z twojego powodu. Był niemożliwie seksowny, kiedy błagał cię o więcej, wijąc się i wyginając pod tobą.
- Prosz... Proszę... Kochanie, szybciej! - krzyknął, ściskając dłońmi poduszkę po obu stronach swojej głowy. Wszak powiedziałaś mu wcześniej, że nie może cię dotykać póki mu na to nie pozwolisz. Wkrótce doszedł w tobie, poczułaś to bo przestał się tak rzucać i powoli słabnął, a ten głośny jęk brzmiał bardzo wymownie. Pomogłaś mu zaznać spełnienia ale nawet wtedy nie przestałaś się na nim poruszać, czekając na swój własny orgazm. Wiele razy uprawialiście seks, ale to był pierwszy raz, gdy tak go wykończyłaś. Praktycznie zsunęłaś się ze swojego chłopaka na łóżko, kładąc się na boku, nadal blisko Wonho, z jedną nogą leżącą bezwładnie na jego udzie i dłonią na jego klatce piersiowej. Ciało chłopaka było rozgrzane i spocone, ale nie przeszkadzało ci to, bo nadal pachniał jak świeżo po prysznicu, zanim zaczęłaś się z nim zabawiać~ Dyszał ciężko, czułaś bicie (a raczej nakurwianie) jego serca. Szlafrok nadal zakrywał jego umięśnione ramiona, ale nieźle go wymięliście w trakcie ;) Na początku po prostu patrzył się w sufit z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami, ale po chwili zebrał się w sobie i przeniósł całkieeem nieśmiały~ wzrok na ciebie, uśmiechając się w ten swój boski sposób. Pocałował cię lekko w skroń i westchnął, myśląc o tym, jaka jesteś zajebiście cudowna i piękna. Przyglądałaś się mu kiedy sięgał po pudełko chusteczek i szybko doprowadził się do porządku, zawijając zużytą prezerwatywę w sporą ilość papieru, a potem rzucając to do kosza na śmieci po drugiej stronie pokoju. Nie wiedzieć czemu rozbawił cię jego pełen ulgi wyraz twarzy, kiedy trafił za pierwszym razem. Wyglądało na to, że naprawdę nie chciał teraz wstawać z łóżka...
- Oppa.
- Mmm? - posłał ci rozmarzony uśmiech, zapewne nadal był myślami parę chwil wcześniej~
- Teraz przestaniesz się wreszcie ze mną droczyć?
- Kochanie - Wonho zaśmiał się miękko, podnosząc się na łokciu, by móc spojrzeć ci prosto w twarz. - Teraz, kiedy już wiem, na co cię stać... Prawdopodobnie znienawidzisz mnie za to droczenie się, jakie mam w planach, żebyś znów zechciała mnie tak ujeżdżać.

~Mintaj

czwartek, 23 czerwca 2016

Let's meet ToppZjebb

Ale zanim...
Wiecie, ktokolwiek jeszcze obserwuje mojego bloga, WRACAM


w lipcu.
To znaczy, chcę wrócić, bardzo chcę, w życiu nie usunę tego bloga... Cieszę się, że Wyznania wkurwionego Chanyeola są bardzo randomową pisaniną, a pozostałe serie zostawiłam ledwo tknięte, bo obecnie nie mam weny na ciągnięcie czegoś dłużej. Wynika to i z braku czasu (sesja...), i z odzwyczajenia się od pisania opowiadań na bloggerze. Lubię jednak, jak rozdziały są dłuższe i bardziej obszerne fabularnie niż typowe odpisy na rpg, w które jestem aktywnie wciągnięta już od prawie dwóch lat ;) To jednak nie to samo i będę potrzebować chwili reflesji, dobrego pomysłu no i jakiegoś impulsu, żebym przestawiła się na tryb blogowania, takiego pełną piersią. Póki to się nie stanie, pomyślałam że mogę tu wrzucać coś drobnego - krótkie oneshoty, scenaria, rozkminy... Kto siedzi w kpopie pewnie kojarzy te wszystkie blogi na tumblrze o podobnej zawartości. Nie chciałam wracać na mintajovelove póki nie najdzie mnie wena na rozdział, ale zorientowałam się, że przecież nawet w opisie bloga nie mam jakoś ściśle określonej tematyki. Być może takie zluzowanie bloggerowych gaci wyjdzie tej stronie na dobre... Będę wdzięczna za komentarze i porady :D
Gdyby ktoś był ciekaw, czemu w takim razie nie zrobię sobie takiego tumblra (no chyba, że wg Was to lepsze wyjście?) - nie widzę póki co potrzeby robienia wszystkiego od nowa, skoro mam tego bloga. Ale fakt, zdaję sobie sprawę, że prawdopodobnie Wattpad i Tumblr są teraz bardziej popularne ;/

Koniec ogłoszeń.
Czy ktoś tutaj lubi ToppDogg? Jestem wierną Topp Klass od chwili, gdy zaczęły pojawiać się zapowiedzi ich debiutu. W całym kpopie nie ma chyba bardziej popierdolonego zespołu i najpewniej to właśnie sprawia, że tak ich lubię mimo wszystkiego, co przeszli przez ten czas ;-; To jest chyba jedna z tych grup, którą albo kojarzysz i nie masz siły na poznanie wszystkich członków, albo stanujesz i przez to niestety wiesz o nich aż za dużo XD Dla tych, którzy chcą się nauczyć w ToppDogg, gorąco polecam wszystkie variety shows z ich udziałem, obecnie na SoompiTV (kanał na You Tube) pojawiają się (z angielskimi napisami!) odcinki nowego programu "All Kill", gdzie chłopcy wykonują różne misje i jak zwykle się pogrążają :D
Coś mnie naszło i pozwoliłam sobie na krótkie opisanie wszystkich członków zespołu. Żadne tam member profile, po prostu ich osoby w czystej postaci, widziane oczami fanki i zupełnie akuratne. Zapraszam do czytania i śmiania się razem ze mną xd

TOPP DOGG:

-byli członkowie-

Kidoh
- nadal ich producent
- nadal ich kolega
- spełnia się jako producent, tekściarz, muzyk
- nadal jest bardzo przystojny
- lubi imprezy, podróże i szybkie samochody
- trochę daddy
- ma mixtape

Gohn
- he's so gone ;-;
- COŚ robi, ale mało o nim wiadomo
- nadal się z nimi kumpluje
- Hansol to nadal jego młodszy braciszek
- kochajmy Gohna

Seogoong
- spełnia się w teatrze muzycznym
- wygląda na szczęśliwego z życia ;;;
- nie marnuje talentu, zuch chłopak
- nadal kumpluje się z resztą zespołu
- Hansol to nadal jego młodszy braciszek!

-obecni członkowie-

Hansol
- dla większości HYUNG
- potrzebuje opieki
- Xero to jego bae
- kocha Bjoo i się z tym nie kryje
- Nakta to jego hero
- lubi być młodszym braciszkiem
- tańczy lepiej od Rihanny
- anioł i demon w jednej osobie
- śmieje się jak stara czarownica
- płacze ze stresu i ten widok rozrywa serce na kawałeczki
- ma niepokojące zainteresowania, ale jest nieszkodliwy i ma dobre serce
- ma intrygującą barwę głosu, albo go pokochasz, albo znienawidzisz
- nie boi się swojej seksualności
- uwielbia uprawiać sabotaż na swoich kolegach ilekroć w coś grają
- taki mały chujek~
- co chwilę ma w buzi jakąś czekoladkę, chipsa albo coś podobnego
- ma świetne ciało i abs!!!
- wspiera środowisko LGBT
- jest wrażliwy, ale nie da sobie w kaszę dmuchać
- jego usteczka i oczy są cudowne
- lubi szpanować angielskim, ale nie umie go zbyt dobrze

Bjoo
- wszyscy go lubią
- a szczególnie Hansol, który często podkreśla, że Bjoo jest JEGO
- uważa, że jest super
- prawdopodobnie opowiada żarty o kupie
- ma nieziemskie ciało i abs
- jego głos jest jak ciepłe słoneczko nakurwiające znienacka w naprawdę mroźny dzień
- wow
- WOOW!
- naprawdę dobrze tańczy
- brak mu podstawowych manier i przynosi wstyd

Xero
- nie ma problemu ze wczesnym wstawaniem
- zawsze wygląda dobrze
- król selek
- ma crusha na Jenissi ok
- odruch wymiotny
- jeden z najlepszych tancerzy w grupie
- smukły i przystojny
- jego głos jest niedoceniany
- bawią go głupie rzeczy
- nie umie utrzymać porządku

Hojoon
- hyung
- wszyscy jakoś go szanują
- cicha woda brzegi rwie
- ma cudowny głos, powinien więcej śpiewać
- nie wiadomo w sumie, z kim się trzyma bliżej
- OKULARY
- jest całkiem inteligentny
- prywatny murzyn Jenissi

Jenissi
- Jezus Spizgus
- wiecznie spizgany
- z jego rapu można robić mocne skręty
- ma mixtape
- nawołuje, abyśmy poszli do kościoła
- nie ma gustu ani talentu kulinarnego, efekt uboczny bycia tak napizganym 24/7
- wstawia zdjęcia i filmiki, na których jest tak spizgany, że ledwo oddycha
- ma crusha na Jiho, rly

P-goon
- wredna menda
- chamska świnia
- jego hobby to pociskanie i tyranie kolegów z zespołu
- lubi być MC, bo tak naprawdę jest okropnym leniem i woli stać nad nimi, krytykując i czerpiąc korzyści z ich pracy
- lider
- jest chorym zboczeńcem
- jego derpy są śmieszne, ale gdyby taki stał ci pod oknem, to byś zadzwoniła na policję i zamknęła w schronie
- ma niezłą klatę i ładny wokal

Nakta
- starszy brat
- jest bardzo wysoki, wygląda jak kij
- troszczy się o Hansola z prawdziwie matczynym instynktem
- Superman
- sprawdza się jako producent piosenek
- jego głos ma świetny potencjał

Sangdo
- SANGDADDY
- jedyny i prawdziwy daddy w zespole
- ciągle śpiewa
- jego głos jest taki r&b
- gdy śpiewa, a co ważniejsze, PRZEKLINA po angielsku, brzmi cholernie seksownie
- robi naprawdę dużo coverów
- wokalista przez duże W
- nigdy nie zapomnimy jego dredów

Yano
- typowy zdemoralizowany gimnazjalista
- nie, nie jest maknae
- dużo przeklina, także w piosenkach
- jest dobrym tekściarzem mimo wszystko
- ma mixtape
- jego rap ma to coś
- nie wygląda na takiego swegasa, jakim jest

Atom
- prawdziwy maknae
- ulega wpływom innych i robi głupie rzeczy, które publikuje w internecie
- te fryzury
- nie spodziewasz się, ale slaynie girl group dance
- członkowie zespołu uważają, że jest niecywilizowany
- śpi bez koszulki na kanapie zamiast w swoim łóżku, bo jest mu za gorąco
- ma potencjał do wielu rzeczy

Zgadzacie się? Czy może warto coś jeszcze dopisać? Będę wdzięczna za każdy komentarz ;)

(Dzisiaj mamy Dzień Ojca, więc wysłałam tacie życzenia. Odpisał mi:

Dziękuję, Monisiu. Pozdrawiam.


DLACZEGO TY MNIE POZDRAWIASZ, TATO)

~Mintaj