You went all in for him, moving your hips passionately, rocking and jumping frantically with a fast but steady pace, pushing him to the edge. He used to tease you about the sight of you riding him but now he's all whiny, moaning and almost screaming your name with pure bliss. You were giving him so much pleasure and he was feeling so damn hot with a bathrobe still on... He didn't want you to stop. Now it was your turn to be a fucking tease, right?
- Oppa, louder... Ah! Be louder! - You commanded. He obeyed, of course. You'd never thought that you would get him so needy. He was much more hotter when he was begging you for more, writhing and bending uder you.
- Plea... Please... Babe, go faster! - he screamed, tugging the pillow at the sides of his head. Of course you told him not to touch you until you let him. Soon he came inside of you, you felt it because he was getting weaker and that loud moan sounded emphatically. You let him get over his high but didn't stop, riding him until you hit your orgasm. You've had sex many, many times but this was the first when you got him so tired, completely worn out and exhausted. You practically slid down from your boyfriend and let yourself lay on your side, still close to Wonho, with a leg numbly resting on his thigh and a hand on his chest. His body was heated and sweaty but you didn't care, he still smelled like the shower that he'd taken before your play~ He was panting and you felt his heartbeat (more like heartdubstep). The bathrobe was still covering Wonho's muscular arms but you both got it messed up ;) At first he was just looking at the ceiling with wide-opened eyes and parted lips, but after a while he managed to give you a kiiiind of shy look~ followed by his gorgeous smile. He kissed your temple lightly and sighed, thinking about how you're so freaking perfect and beautiful. You just watched him as he reached for the box of tissues and swiftly cleaned himself up, wrapping used condom in a rich amount of paper and tossing it to the bin at the other side of the room. You somehow found it funny when his face made that oh-so-relieved look because he didn't miss the throw. Seemed like he really didn't want to get up so fast...
- Oppa.
- Mmm? - he smiled, still in his own dreamland about what happened~
- Now you will stop with the teasing, right?
- Babe - Wonho laughed softly, moving up so he could look at you directly.
- Now that I've seen you going on me like this... You'll probably hate me for the teasing I'm going to pull just to have you riding me again.
-POLSKI-
Poszłaś na całość, namiętnie poruszając i kołysząc biodrami, skacząc na nim dziko i szybko, lecz w równym tempie, doprowadzając go do skraju wytrzymałości. Jeszcze nie tak dawno temu droczył się z tobą, mówiąc o tym jak wyobrażałby sobie ciebie ujeżdżającą jego, teraz natomiast wzdychał, jęczał i niemal wykrzykiwał twoje imię z czystej rozkoszy. Dawałaś mu w tej chwili tak wiele przyjemności, w dodatku było mu cholernie gorąco w tym szlafroku, który nadal miał na sobie... Oczywiście, nie chciał żebyś przestawała. Wreszcie to ty mogłaś się z nim podroczyć, prawda?
- Oppa, głośniej... Ah! Bądź głośniejszy! - rozkazałaś, a on, naturalnie, spełnił twoje żądanie. Nigdy byś nie pomyślała, że zobaczysz go tak niezaspokojonego, i to z twojego powodu. Był niemożliwie seksowny, kiedy błagał cię o więcej, wijąc się i wyginając pod tobą.
- Prosz... Proszę... Kochanie, szybciej! - krzyknął, ściskając dłońmi poduszkę po obu stronach swojej głowy. Wszak powiedziałaś mu wcześniej, że nie może cię dotykać póki mu na to nie pozwolisz. Wkrótce doszedł w tobie, poczułaś to bo przestał się tak rzucać i powoli słabnął, a ten głośny jęk brzmiał bardzo wymownie. Pomogłaś mu zaznać spełnienia ale nawet wtedy nie przestałaś się na nim poruszać, czekając na swój własny orgazm. Wiele razy uprawialiście seks, ale to był pierwszy raz, gdy tak go wykończyłaś. Praktycznie zsunęłaś się ze swojego chłopaka na łóżko, kładąc się na boku, nadal blisko Wonho, z jedną nogą leżącą bezwładnie na jego udzie i dłonią na jego klatce piersiowej. Ciało chłopaka było rozgrzane i spocone, ale nie przeszkadzało ci to, bo nadal pachniał jak świeżo po prysznicu, zanim zaczęłaś się z nim zabawiać~ Dyszał ciężko, czułaś bicie (a raczej nakurwianie) jego serca. Szlafrok nadal zakrywał jego umięśnione ramiona, ale nieźle go wymięliście w trakcie ;) Na początku po prostu patrzył się w sufit z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami, ale po chwili zebrał się w sobie i przeniósł całkieeem nieśmiały~ wzrok na ciebie, uśmiechając się w ten swój boski sposób. Pocałował cię lekko w skroń i westchnął, myśląc o tym, jaka jesteś zajebiście cudowna i piękna. Przyglądałaś się mu kiedy sięgał po pudełko chusteczek i szybko doprowadził się do porządku, zawijając zużytą prezerwatywę w sporą ilość papieru, a potem rzucając to do kosza na śmieci po drugiej stronie pokoju. Nie wiedzieć czemu rozbawił cię jego pełen ulgi wyraz twarzy, kiedy trafił za pierwszym razem. Wyglądało na to, że naprawdę nie chciał teraz wstawać z łóżka...
- Oppa.
- Mmm? - posłał ci rozmarzony uśmiech, zapewne nadal był myślami parę chwil wcześniej~
- Teraz przestaniesz się wreszcie ze mną droczyć?
- Kochanie - Wonho zaśmiał się miękko, podnosząc się na łokciu, by móc spojrzeć ci prosto w twarz. - Teraz, kiedy już wiem, na co cię stać... Prawdopodobnie znienawidzisz mnie za to droczenie się, jakie mam w planach, żebyś znów zechciała mnie tak ujeżdżać.
~Mintaj

jestem twoją fanką numer jeden! <3
OdpowiedzUsuń