*perspektywa Czanjola
- Mieszkam w dormie z całą resztą zespołu i managerem. Razem 13 osób plus niekiedy staff z ekipy filmowej czy jacyś seonbaenims z wytwórni. Tłoczno, trzeba to przyznać. Ale zdarza się, że 'starsi' sobie gdzieś idą i jesteśmy w dormie tylko my, EXO. I uwierzcie mi, kiedy jesteś stuprocentowym hetero, trudno ci wytrzymać z jedenastką ślicznych chłopców, którzy nieustannie się gejaszą po kątach!
Przykład z dzisiaj, wstaję, bo budzi mnie podejrzane stukanie. Już miałem chwytać za miotłę i walić komuś z góry (ewentualnie z dołu), żeby się przyciszył, ale wtedy zdałem sobie sprawę, że to się dzieje u nas za ścianą. Zaraz, kto mieszka obok mnie... To musi być stukanie łóżka w pokoju Xiumina. Widocznie Chen rżnie go z taką siłą, że aż łóżko lata w tę i z powrotem. Z regularnym stukiem lądując na mojej ścianie. Poranek, migrena na cały dzień jak nic.
Woda w mojej szklance skończyła się tudzież wyparowała - strasznie tu mamy gorąco - więc muszę ruszyć tyłek do części salonowo-kuchennej, niestety nie mamy osobnej kuchni. Pędzę do salonu i równie szybko z niego wychodzę, bo Kris grzmoci się z Tao na kanapie. Ból głowy pogarsza się przez zawodzące jęki tego małego, ach do jasnej ciasnej! Kris zawsze ma w szafce leki przeciwbólowe, ale teraz nie będę mu przeszkadzał, chyba szczytuje.
Bardzo niepocieszony, ale wreszcie ze świeżą wodą, udaję się do łazienki w celu porannej toalety. Zazwyczaj kładę szklankę na brzegu umywalki i się myję, popijając moje pyszne bąbelki - lubię gazowaną. Drzwi zamknięte, przysuwam zaciekawiony ucho do cienkiej warstwy drewna i (oczywiście, czego innego się mogłem spodziewać) słyszę pełne upojenia i rozkoszy westchnienia. Pewnie Luhan robi Sehunowi dobrze. Tylko, na Boga, czemu w łazience? Inaczej, czemu w kiblu? Wiem, że może wygodnie jest usiąść z rozkraczonymi nogami na klapie i obserwować różową głowę Luhana (o nie, wizualizacje, teraz będą mi się śniły koszmary), ale moi drodzy kumple, prawda taka, że ja tam SRAM! Czy to was ani trochę nie obrzydza?
dodatek specjalny od Czanjola: gdybym był gejem, to nawet bardzo napalony, nie chciałbym komuś obciągać na klopie
Staram się nie załamywać, w końcu taki piękny nowy dzień, i ruszam dziarsko do drugiej łazienki, a raczej okropnie ciasnej klitki metr na metr, w której jest tylko toaleta i umywalka z brudnym lustrem. Odkąd tu zamieszkaliśmy, jest regularnie upaćkiwane białą substancją, mam nadzieję, że to jednak pasta - to ja jestem oddelegowany do mycia luster w naszym dormie. Idąc tam mijam Kaia i Kyungsoo (D.O), którzy się liżą na szerokim fotelu. Normalnie Kaisoo pełną parą. Zawsze mnie fascynuje, jak mogą mieć tak idealnie przymknięte oczy i trafiać ustami we właściwe punkty na swoich ustach czy szyjach, jednocześnie trafiając rękami w te bardziej... strategiczne punkty na ciele. Nie wiem, czy to moja wyobraźnia, ale Kai wydaje się mieć naprawdę dużą rękę. I mocny uścisk dłoni. Uch, prawie wylałem wodę. Ale widocznie D.O takie maltretowanie krocza sprawia radochę. Ała.
Mijam lustro w przedpokoju, to niezapaćkane, i z wściekłością zauważam, że moje policzki płoną. Rumienię się i to nie wygląda uroczo, ani trochę! Wyglądam, jakbym był jeszcze nietrzeźwy, albo już od rana najebany tanim winem, od którego zwykle mnie tak wywala na twarzy.
- Chanyeol-ah? Piłeś coś? - zapytał mnie łamanym koreańskim Lay. Gdyby nie to, że jest Chińczykiem i z samego rana jeszcze nie umie się przestawić na obowiązkowy tutaj (ćwiczenie zalecone przez wytwórnię) język, stwierdziłbym, że to on jest nawiany. Chwiejnym krokiem, z bardzo potarganą głową i podartą(?) koszulką przetacza się do - tak, zgadliście!- mojej łazienki. Zwykle mu wybaczam, bo jest starszy i, jak już wspominałem, jest z Chin, ale dzisiaj mam w dupie jego ból dupy i z warknięciem godnym wilka (ten nasz nowy image naprawdę ma wpływ na naszą psychikę...) łapię go za kołnierz i niemal dosłownie wrzucam z powrotem do pokoju. Niech się skarży na swoje dolegliwości Suho hyungowi, bo nie mam zamiaru znów czekać na wolną łazienkę, bo szanownemu liderowi nie chciało się wczoraj użyć wazeliny. Z miną zwycięzcy, wkraczam do łazienki i profilaktycznie zamykam drzwi na zasuwę.
dodatek specjalny od Czanjola: Laya boli dupa, bo Suho nie przewidział, że będzie tak ciasno
______________________________________________________________
co było ze mną nie tak, kiedy to pisałam xd ale trzeba przyznać, miejscami boki zrywać (a papież Siwon ma pełne ręce roboty z błogosławieniem mej duszy nieczystej HE)
może napiszę kolejną część ;D sama jestem ciekawa, jakie przygody będzie miał nasz bohater ^^
~Mintaj

:D
OdpowiedzUsuń"Wiem, że może wygodnie jest usiąść z rozkraczonymi nogami na klapie i obserwować różową głowę Luhana"
"dzisiaj mam w dupie jego ból dupy"
"Laya boli dupa, bo Suho nie przewidział, że będzie tak ciasno"
to opowiadanie robi mi dzień po prostu xd Czanjol jest zajebisty xd napisz kolejną część! xd
CO
OdpowiedzUsuńJA
WŁAŚNIE
PRZECZYTAŁAM
AHAHAHAHAHA
I CANT
TAK GENIALNE NIŻ WSZYSTKIE INNE EGZO ŻE NIE WIEM NAWET CO NAPISAĆ
WIĘCEJ TAKICH BO CHYBA MUSZE ZMIENIĆ GACIE BO SIE POSZCZAŁAM XDDD
gheiz gheiz gheiz they love me :DDDDDD mintaj znowu ćpiesz sproszkowane grzybki i popijasz chińską wódą? XDD
OdpowiedzUsuńniee, skądże znowu ;D
Usuń20 year-old Human Resources Assistant IV Adella Aldred, hailing from Sault Ste. Marie enjoys watching movies like "Spiders, Part 2: The Diamond Ship, The (Die Spinnen, 2. Teil - Das Brillantenschiff)" and Skydiving. Took a trip to Phoenix Islands Protected Area and drives a Mercedes-Benz 540K Special Roadster. sprobuj tego
OdpowiedzUsuńadwokaci rzeszow sprawy spadkowe
OdpowiedzUsuń